Antidotum Airshow Leszno 2026 był mój pierwszy raz na Lesznie. Przyjechałem z bardzo dużymi nadziejami, że pokazy będą naprawdę super i organizatorzy, piloci, załogi i wszyscy sprzedawcy na pewno zrobili niesamowitą robotę.
W czwartek spędziłem czas poza terenem lotniska oglądając przyloty, ale głównie treningi pokazów i to był świetny początek do jeszcze lepszych dwóch dni. Piątek zaczął się trochę niepokojąco przez bardzo nieszczęśliwy wypadek OV-10 Bronco, ale po kilku godzinach samolot został przeniesiony na drugi koniec lotniska i pokazy mogły znowu lecieć dalej. Jednak… nie na długo. Przyszła do nas bardzo mocna burza. Szła prosto na lotnisko i szczerze mówiąc była straszna, ale też bardzo fajna. Wszyscy zostali z nadzieją, że burza nas ominie, ale jak poczuliśmy ten niesamowicie mocny wiatr, to wszyscy wiedzieliśmy że pokazy na ten dzień już się skończyły. Wiatr i deszcz były po prostu nie do uwierzenia, stoiska latały dosłownie wszędzie.
Ale w sobotę, jak wszyscy wróciliśmy pod bramy lotniska, wyglądało jakby nic się wczoraj nie stało. Jasne, ziemia była dalej trochę mokra i błotnista, ale wszystko było posprzątane. Większość stoisk znowu stała i sprzedawcy dalej sprzedawali pamiątki i naprawdę dobre jedzenie. Sobota była pełna akcji. Program zaczął się wcześniej żeby nadrobić piątek. Mogliśmy oglądać spektakularne pokazy samolotów, była muzyka na żywo i cały czas komentatorzy coś mówili. Atmosfera przez cały dzień była po prostu niesamowita.
Wieczorem oglądaliśmy słynny pokaz nocny z Leszna i było też kilka bardzo smutnych momentów. Głównie pamięć o “SLAB”. Była formacja missing man z niemieckim A400, niemieckim Eurofighter Typhoon, słowackim PC-9 i niemieckim Panavia Tornado. Była też dedykacja dla “SLAB”, gdzie fajerwerki były wystrzelone w niebo, a z głośników leciał dźwięk odrzutowca przelatującego nad nami i komentator krzyczał “TIGER, TIGER, TIGER!”. Tak właśnie “SLAB” zawsze kończył swoje niesamowite pokazy w Lesznie.
Uczestnicy pokazów byli z wielu zespołów i pilotów, niektórzy wrócili z poprzednich lat, a inni byli pierwszy raz. Mój ulubiony pokaz to zdecydowanie był niemiecki Eurofighter Typhoon pilotowany przez “NOBEL” z TakLwg74, który stacjonuje w bazie Neuburg i są znani jako Bavarian Tigers. “NOBEL” latał kilka razy przez całe airshow i jeden szczególnie poświęcił swojemu koledze “SLABowi”. Zrobił niesamowicie dynamiczny pokaz podczas zachodu słońca zaraz po formacji missing man. Na sam koniec, chwilę przed odlotem, odezwał się przez głośniki i powiedział: “SLAB, to było dla ciebie”, a potem odleciał zostawiając wszystkich na pokazach z myślami i wspomnieniami o tym, jak niesamowity był “SLAB”.
Bardzo podobał mi się też Galeb Team. To jest serbski zespół pokazowy latający na Soko G-2 Galeb, samolocie wyprodukowanym w Jugosławii, który był używany jako lekki samolot szkoleniowy. To był ich pierwszy raz w Polsce i zrobili naprawdę bardzo fajny pokaz. Nawet wylądowali na trawiastym pasie, co jest bardzo wyjątkowe jak na odrzutowce. Mimo wszystkiego podobał mi się absolutnie każdy pokaz i wszystkie były tak samo ciekawe, emocjonujące i świetne do oglądania i robienia zdjęć.
Całe pokazy były pełne różnych emocji, ale mimo wszystkiego organizatorzy dali radę i pokonali każdy problem co był przed nimi. To było po prostu niesamowite. Jestem bardzo szczęśliwy z całego tego wyjazdu i na pewno polecam te pokazy każdemu, kto myśli żeby kiedyś tam pojechać.
Blue skies, SLAB.
Antidotum Airshow Leszno 2026 was my first ever time at Leszno. I came with very high hopes for the airshow to be absolutely amazing and the organisers, pilots, crews and all of the vendors definitely delivered an amazing time.
I spent the Thursday outside of the airshow grounds watching some arrivals but mainly the practice displays, and it was an amazing start to the even better two days ahead.
The Friday started off slightly concerning with the very unfortunate crash of the OV-10 Bronco however in just a few hours the aircraft got relocated to the far side of the airfield allowing for displays to continue afterwards. However… not for long, we got met by a incredibly worrying storm. It was coming straight for the airshow grounds and to say the least it was terrifying yet very fun! Everyone stayed in hope of the storm passing around us all however once we felt the astonishingly strong gusts of wind we all knew the airshow was done for the day. The wind and the rain was simply out of this world with stands flying absolutely everywhere.
However the Saturday when we all returned to the front gates, it looked like nothing ever happened the day before. Sure the ground was still slightly muddy and wet however it was clean! Majority of the stands were back up and vendors were still selling merchandise and some amazing food. Saturday was absolutely filled with action, the programme started early to compensate for Friday ending early. We all got to enjoy some spectacular displays from the aircraft with some live music and constant commentating by the organisers. The atmosphere throughout the day was absolutely unreal.
We got to watch the spectacular night show that Leszno is known for with some rather bittersweet moments, mainly in remembrance of “SLAB” with a missing man formation from the German A400, German Eurofighter Typhoon, Slovakian PC-9 and the German Panavia Tornado. We also got a “SLAB” dedication, where fireworks were shot into the sky with the noise of a jet flying past played on the speakers while the commentator shouted “TIGER, TIGER, TIGER!” across the speakers. This was how “SLAB” always finished his incredible displays at Leszno.
The airshow participants consisted of many returning teams/pilots to some new ones! My personal highlight was easily the German Eurofighter Typhoon flown by “NOBEL” from TakLwg74 based at Neuburg air base known as the Bavarian Tigers. “NOBEL” flew multiple displays across the airshow days and he dedicated one particular display for his friend “SLAB”.
He flew an incredibly dynamic sunset display right after the missing man formation and at the end just before flying away he come onto the speakers and said “SLAB, this was for you” and then left everyone at the airshow to think and to remember about how incredible “SLAB” was.
I also really enjoyed the Galeb Team. They are a Serbian display team flying the Soko G-2 Galeb, an aircraft produced in Yugoslavia and used as a light training aircraft. It was their first time in Poland and they delivered a very nice show even landing on the grass runway which is very unique for a jet.
Nonetheless, I enjoyed absolutely every display and all of them were equally as thrilling and entertaining to watch and photograph!
The entire airshow was full of mixed emotions yet still the organisers made it happen and kept crossing every hurdle they came across. It was, simply incredible! I am beyond happy with the whole experience and I would totally recommend the airshow to anybody who’s considering visiting in the foreseeable future!
Blue skies, SLAB.





