W drugiej połowie lipca organizatorzy przedstawili trzy bardzo różne elementy programu: belgijską formację The Victors, śmigłowiec NH-90 w pokazie poszukiwawczo-ratowniczym oraz siedem historycznych DHC-1 Chipmunk.
Lista uczestników International Sanicole Airshow rośnie z każdym tygodniem, ale szczególnie interesujące są różnice między nowymi uczestnikami.
16 lipca ogłoszono The Victors Formation Team.
Belgijska formacja reprezentuje lotnictwo cywilne i pokazowe. Jej obecność pokazuje, że Sanicole nie ogranicza się do wojskowych odrzutowców.
Kilka dni później organizatorzy zapowiedzieli NH-90NFH Search & Rescue.
W tym przypadku widzowie otrzymają możliwość zobaczenia śmigłowca w kontekście zadania poszukiwawczo-ratowniczego. To kolejny przykład na to, że organizatorzy pokazują różne praktyczne zastosowania lotnictwa.
23 lipca do programu dołączyły DHC-1 Chipmunks.
Siedem historycznych samolotów tworzących formację przypomina o czasach, kiedy właśnie takie konstrukcje służyły do szkolenia pilotów.
Chipmunk po raz pierwszy wzbił się w powietrze w 1946 roku. Jego obecność w roku 80-lecia pierwszego lotu jest więc szczególnie symboliczna.
W tym momencie Sanicole ma już niezwykle szeroką reprezentację lotnictwa.
Współczesne samoloty bojowe reprezentują między innymi F-35, Eurofighter, Gripen, Tornado, Viggen i Lansen.
Historyczną część programu tworzą między innymi P-40 Warhawk, Me 262, A6M Zero, Chipmunki oraz pięć maszyn Flying Bulls.
Zespoły i formacje obejmują Team Raven, ThunderTigers, Royal Jordanian Falcons, Red Arrows, Red Devils, SkyHawks, The Victors, Flying Dragons i Gazelle Squadron.
Do tego dochodzą indywidualne demo – Florent Oddon i Kristof Cloetens – oraz śmigłowce, w tym AH-64 Apache, Dauphin i NH-90.
W efekcie Sanicole staje się czymś więcej niż kolejnym pokazem samolotów bojowych.
To wydarzenie pokazujące historię i współczesność lotnictwa poprzez bardzo różne konstrukcje oraz ludzi, którzy na co dzień zajmują się ich obsługą, pilotowaniem lub prezentacją.



